It's like you here with me now.
-Niestey, prawda jest inna. - Powiedział mężczyzna ubrany na czarno. Do Austina wciąż nie docierało to, że Ally jest chora. To nie mogła być prawda.
- Dobrze, dziękuję za informację. - Powiedział Austin zrezygnowanym, tonem, po czym zamkną im drzwi przed nosem. Blondyn wszedł zdenerwowanym krokiem do pokoju i uderzył z całej siły, nogą o nóżkę od fotela. Ally wszła z łazienki, ubrana w zwiewną, czarną sukienkę w kwiaty. W pasie, miała zapięty biały, delikatny pasek, buty miała dopasowane kolorystycznie do paska. Uczesana była w warkocza na bok, a na jej twarzy widniał delikatny makijaż. Gdy Austin zobaczył dziewczynę, poczuł się jeszcze gorzej, lecz nie dał po sobie tego poznać. Widział jak ta dziewczyna się rozwija, jak z każdym dniem staje się coraz piękniejsza, kochał ją, to było pewne. Wymusił na twarzy blady uśmiech, patrząc jak ona promienieje życiem. Nie chcę zepsuć jej tego dnia, taką wiadomością, to będzie jej najlepszy dzień w życiu ! - Myślał Asutin. Podszedł do niej powoli i delikatnie ujął jej dłoń, co wywołało na twarzy dziewczyny uśmiech.
-To jak, idziemy na spacer, po plaży ? - Zapytał Austin uwodzicielskim tonem, szepcząc jej prosto do ucha, co przyprawiło dziewczynę o przyjemny dreszcz.
-Dla ciebie wszystko. - Powiedziała cicho, po czym ruszyła w stronę drzwii. Chłopak ruszył za nią, nie wypuszczając jej ręki z uścisku. Szli tak leśną drogą, podążając w kierunku plaży. Śmiali się, podziwiali piękno przyrody, a było co podziwiać. Aleja była otoczona pięknymi, rozrastającymi się drzewami, przez które przedzierały się dleikatne promienie słoneczne. Ścieżka była udeptana i wyglądała jakby ciągnęła się za horyzont. Chłopak stanął na środu rozgałęzionej ścieżki i krzyknął.
-Ludzie, kbiety i mężczyźni, dzieci i staruszkowie, proszę o podejście tutaj. - Od razu podeszli do niego wszyscy, w zasięgu jego widoku i nie tylko.
-Austin, co ty robisz ? - Zapytała szeptem Ally.
-Zobaczysz. - Odpowiedział i wszedł na konar ściętego drzewa. - Widzicie tą dziewczynę, O tam ? - Zapytał po czym wskazał na Ally palcem, a wszystkie pary oczu powędrowały na nią. Poczuła sięz tym niezręcznie i od razu się zarumieniła. - Jest to najpiękniejsza, najmądrzejsza i najlepsza osoba jaką zanam ! Kocham ją nad życie i chciałbym zadedykować jej piosenkę. Nagle chłopak wyjął gotarę zza grzewa i zaczął grać i śpiewać.
,,I always get this funny feeling
Every time you come around
It's like I'm walking on the ceiling
Both feet off the ground
And it's so right but feels so left
Upside down like I'm losing my head
Cuz I know where my heart belongs–
With you again
So I say hey
I'm crazy into you
And I say hey
Every minute's overdue
And I can't wait
No I don't care I'll do what it takes
Driving all night, catch the first flight
Just to see you, I'll explain
You got me like upside down
You standing there I swear my whole world is turned around
I can't believe you're here
I was looking in the crowd
But you're here now
You standing there I swear my whole world turned around
You got me upside down" ~Ross Lynch - Upside Down.
Po policzku dziewczyny popłynęła pojedyńcza łza. Chłopak podszedł do dziewczyny i wytrał ją kciukiem.
-Kocham cię Ally. - Powiedział po czym złożył na jej ustach delikatny pocałunek. Ona pogłębiła go, zamknęła oczy i dała się ponieść. Ludzie na około zaczeli klaskać i gwizdać. To była magiczna chwila.
-Chodźmy do mnie. - Powiedział szeptem chłopak i wziął Ally na ręcę jak panne młodą. Dziewczyna wybuchnęła śmiechem. Tłum utorował im drogę, a Austin pobiegł w stronę jego domu. Gdy już dotarli do domu chłopak położył dziewczynę na łóżku i zaczął namiętnie całować. Dziewczyna położyła się a on zawisł nad nią i zakończył pocałunek. Dziewczyna uśmiechnęła się delikatnie i przyciągnęła chłopaka do siebie całując zachłannie. Austin wodził pacem po ciele dziewczyny. Ally przerwała pocałunek po czym uśmiechnęła się delikatnie.
-Austin, nie wyobrażam sobie, że mógł byś mnie zdradzić. Nie wierze, tym wszystkim... - Dziewczyna nie skończyła, poniewż chłopak usiadł na łózku obok niej i zapytał ze zdziewniem w głosie.
-Dostałam zdjęcia, twoje i jakiejś brunetki. Ale wydaje mi się, że ktoś po prostu przerobił te zdjęcia. - Powiedziała po cichu Ally i pokazała zdjęcia na telefonie.
-Kochanie, jak ty to dotałaś ?! - Zapytał panicznie Austin.
-Masz mi coś do powiedzienia ? - Zapytała groźnie dziewczyna. Chłopak wykręcił numer osoby która wysłała zdjęcia dziewczynie. Nagle odebrał męski głos w słuchawce.
-Kevin, tak słucham...
Hej Misie jak wam się podoba rozdział ? Oprócz choroby dadałam jeszcze jeden wątek. Czekajcie na nexta, wyjaśnią się nie które rzeczy. Czy Austin powie dziewczynie prawdę ? Czy będzie na tylke odważny, żeby powiedzieć jej o chorobie ? Dowiecie się w następnym rozdziale :)
Osoby które oglądają serial pt. Pamiętniki Wampirów, zapraszam na mojego bloga o Delenie :D
http://delena-always-and-forever-true-love.blogspot.com/
Komentujesz=Motywujesz


świetny jak zawsze :* :* :* / Lee
OdpowiedzUsuńSuper czekam na nexta
OdpowiedzUsuń