poniedziałek, 17 lutego 2014

Rozdział 2


 Wszystko znów zaczyna nabierać kolorów !
 

Gdy dziewczyna odkleiła się od Austina razem ruszyli w stronę komisariatu policji.
-Austin, ja nie wiem czy chcę tam iść...
-Ally, posłuchaj nie może im ujść płazem takie zachowanie.. Oni chcieli cię zgwałcić ! - Chłopak powiedział to nie spoglądając na dziewczynę.
-Ale nadal nie rozumiem jednej rzeczy.. 
-Jakiej ? 
-Że mi pomogłeś.. Przecież całe życie się nienawidziliśmy.. - Austin zatrzymał się przed dziewczyną i spojrzał na nią.
- Ja już dawno chciałem to skończyć.. Bo wiesz Ally.. Ja chciałbym cię prosić o pomoc, bo ja chcę cię poprosić żebyś pomogła mi pisać piosenkę.. Widziałem cię w akcji na scenie, i bardzo mi się poda twój styl  pisania piosenek.. - Nastąpiła chwila ciszy, dziewczyna spojrzała się na niego uroczo i powiedziała. : 
-Oczywiście że Ci pomogę ty mój wybawicielu. - Po tych słowach dziewczyna uśmiechnęła się do niego, a on odwzajemnił uśmiech. Gdy doszli do komisariatu, dziewczyna opowiedziała całe zdarzenie.
-Dobrze jak miał na imię chłopak który usiłował panią zgwałcić ? 
- Rich Black oraz kilku jego kolegów, nie potrafię ich rozróżnić.- Dziewczyna powiedziała te słowa wpatrując się bezsilnie w ścianę.
-Dobrze rozpatrzymy sprawę... - Austin i Ally wyszli z komisariatu było ok. 22. Chłopak zwróciła się do Ally 
-Odprowadzę cię.. 
- Bardzo miło z twojej strony.. Jutro już jest weekend, może popracujemy już dzisiaj nad nową piosenką ?
-Jeśli nie masz nic przeciwko to bardzo chętnie. - Chłopak uśmiechnął sięnieśmiale do dziewczyny i poszli w stronę domu Ally. Gdy już dotarli usiedli razem przy pianinie.
-Zacznijmy od słów.. Wiesz co Austin, bardzo żałuję że wcześniej się tak kłóciliśmy.. 
-Tak wiem ja też.. Wbrew pozorom nie jesteś nudną kujonkom za jaką cię uważałem jesteś naprawdę super..-Chłopak uśmiechnął się do niej słodko.
- Może to będzie szło tak ? 
,,Nie wiem co mam zrobić, chociaż znamy się tak krótko ja czuję że to będzie coś, 
Coś nie zwykłego"

Chłopak dokończył za nią
,,Nasz duet przebija wszystkich, mamy w sobie tę moc, to coś...To czego nie  zepsuję nikt"

Ostatni wers powiedzieli jednocześnie.

,,Tylko obiecaj ze nigdy mnie nie opuścisz"

Ich dłonie się spotkały na pianinie chłopak chłopak spojrzał w jej duże kasztanowe oczy..Nie spuszczając wzroku z jej oczu powiedział..
-Chociaż znamy się tak krótko czuję że łączy nas coś niezwykłego... - I w tym momencie chłopak zbliżył się do dziewczyny, oraz wtopił swoje wargi w jej. ten pocałunek oddawał pasję i oboje uświadomili sobie że choć to pierwszy dzień ich ,,zgody" to łączy ich to coś..

Mam nadzieje że się podoba :* Następny rozdział postaram się aby był dłuższy :)chciałam wam tylko powiedzieć że nie miało to na celu ściągnięcie z Darmione ;) porostu mam świetny pomysł i chcę go zrealizować . ; Jeśli tak to zostaw komentarz  <3 to dla mnie ważne ...

4 komentarze: