sobota, 26 kwietnia 2014

Ogłoszenie nr. 1

                                                                           Proszę o uwagę !
Wiem, że
spodziewaliście się kolejnego rozdziału :c ale mam remont i niestety nie udało mi sie napisać go, ale mam remont i nie mam dostępu do internetu :( nw kiedy ukaże się kolejny bo nw kiedy jest koniec remontu :c Ale po remoncie  będzie najdłuższy rozdział w mojej ,,karierze" <3 Przepraszam że dopiero teraz ale nie miałam netu :( Kocham was

niedziela, 20 kwietnia 2014

Rozdział 14

                                         Przynajmniej mam Ciebie !

Obojga patrzyła na osobę wychodząca z lasu jak by był to duch. Gdy Austin zobaczył dziewczynę która prawie zniszczyła cały jego świat nie wiedział co ma zrobić, złapał Ally za rękę i ścisnął delikatnie. Ally odwzajemniła uścisk.
-Proszę, proszę kogo my tu mamy naszą piękną pare ! Panią perfekcyjną i pana mogę-mieć-wszystkie. - Była to Bella. Ally spojrzała na chłopaka z obawą, a Austin jak by chciał ja uspokoić wzrokiem.
-Wypuścili cię z psychiatryka ?! - Zapytał z kpiną w głosie.
-Ha ha ha, bardzo zabawne Austin.. Szkoda tylko, że nie jestem żadną świruską...Jak tam Ally ? Boli główka jeszcze ? - Bella mówił to w taki sposób, że Austin nie wytrzymał podszedł do Belli gwałtownie puszczając rękę Ally. Podszedł tak blisko że czuł jej oddech na swojej twarzy.
-Jeszcze raz powiesz coś takiego do Ally ... - Chłopak nie skończył,bo usłyszał głos za swoimi plecami  znajomy mu głos. Gdy odwrócił się zaniemówił. Austin nie potrafił wydać żadnego dźwięku z siebie. Zobaczył Deza, który powoli zbliża się do rudej. Gdy już Dez do niej doszedł obdarzył ją namiętnym pocałunkiem. Austin i Ally tylko spojrzeli zszokowani na całą tą sytuacje. W końcu Austin zdołał coś powiedzieć.
-Dez ?! Ty i ona ?! Nie zapominaj, że to ty uratowałeś Ally od niej, i to ty mi ja odradzałeś.
-Stary uspokój się. Nie jestem już starym Dezem. Lubiłem być taki ale gdy poznałem Belle...  Austin dzisiaj  - Chłopak spojrzał na dziewczynę stojącą obok niego. - Opowiedziała mi całą historię. Zrozumiałem ją i bardzo się polubiliśmy. A właśnie Austin dzisiaj maraton niemych filmów, weź chusteczki. - Austin patrzył na Deza jakby zobaczył ducha.
-Dobra stary, rób jak chcesz ale z tego będą tylko kłopoty. - Powiedział Austin po czym podszedł do Ally i powiedział ciho.
-Chodź do mnie odreagujemy stres. - Szepnął dziewczynie do ucha, jego szept przyprawił dziewczynę o dreszcz, ale bez wahania chwyciła jego dłoń i ruszyła w stronę domu.
-Jak to możliwe !? - Zapytała dziewczyna ciężko opadając na fotelu w pokoju chłopaka.
-Wiesz co ? Mam gdzieś Belle.. Martwi mnie moja przyjaźń z Dezem. - Chłopak położył się na łóżku oraz schował twarz w ręce. Ally nie pewnie wstała z fotela i podeszła do chłopaka siadając na jego brzuchu. Chłopak ściągnął ręce z twarzy i spojrzał prosto w jej piękne oczy. Dziewczyna popatrzyła na niego i oboje wybuchnęli śmiechem.
-Oj Ally co ja bym bez Ciebie zrobił ? - pytał chłopak patrząc na nią z uśmiechem.
-Nie wiem, nie wiem... Austin mam pytanie.
-No słucham. -Mówił chłopak bawiąc się kosmykiem włosów zwisającym z jej rozczochranej już po całym dniu głowy. Po mimo rozczochrania dziewczyna wyglądała uroczo, jej policzki przyozdabiały rumieńce a jej usta były lekko czerwone od mrozu.
-Czy my w końcu jesteśmy ze sobą ?

Hej <3 są już moje wypociny XD Postaram się dodawać je regularnie <3 Kocham was :)
podobało się? Skomentuj to ważne :)Trochękrótki wiem :/ Wesołych Świąt wamm <3 !!

czwartek, 17 kwietnia 2014

Rozdział 13

                                          Czy tak łatwo wybaczyć ? 

Gdy Ally usłyszała słowa Austina, nie wiedziała  czy zdoła mu jeszcze uwierzyć.. Wiedziała, że czuje do niego coś czego nie da się opisać słowami. Pospiesznie wyłączyła telewizor i ruszyła w stronę wyjścia, ale jej telefon nagle zadzwonił.,, Serio teraz ?! " Wymamrotała po cichu szukając telefonu gdzieś na spodzie torebki. Gdy odebrała usłyszała głos swojej siostry.
-Ally ! Oglądałaś występ Austina ?! - Zapytała z entuzjazmem dziewczyna.
-Tak, Van własnie mi przeszkodziłaś.. Szykuje się, idę do niego ! - Powiedziała Ally tłumiąc w sobie złość.
-Skarbie miałaś przyjść jutro... - Powiedziała Vanessa opanowanie.
-Wiem ale ja nie potrafię czekać.. Idę do programu muszę z nim o tym porozmawiać.. - Powiedziała dziewczyna już bardziej opanowanie.
-Jechać z tobą i Rikerem..
-Jesteś teraz z nim ? - Zapytałam z lekkim zdziwieniem.
-No tak...
-Jesteście razem ?
-No można tak powiedzieć.. - Powiedziała Vanessa cicho.
-Ile to trwa ?
-Z jakiś tydzień..
-Aha. To fajnie, że jesteś moją siostrą a ja dowiaduje się ostatnia.. Nie mam ochoty z tobą rozmawiać.. Nara.! - Ally rozłączyła się i wróciła do szykowania się na nie umówione spotkanie. ,, Jak ona mogła ?! No niby nic nie zrobiła ale jestem jej siostrą... " Ally szybko wybiegła z domu w stronę studia.Gdy biegła, wpadła na kogoś i upadła na ziemię. Jej wspomnienia wróciły. Przypomniała sobie, jak wpadła na Austina przed szkołą i wtedy zobaczyła, że jest inny, może go nienawidziła tamtego dnia to tek naprawdę ten dzień zmienił jej życie, tego dnia uratował ją. Ale gdy się ocknęła zobaczył przed sobą Ricka.,, Świetnie ! Jeszcze jego tu brakowało" - Pomyślała dziewczyna.
-Przepraszam.. Ally ?  -Chłopak specjalnie przyszedł, nie chciał żeby dziewczyna poszła do Austina. Nie chciał jej stracić..
-Przepraszam Rick spieszę się... - Powiedziała dziewczyna próbując iść dalej, lecz na próżno.Chłopak zatrzymał ją swoją ręką.
-Ally. Ja chcę z tobą porozmawiać, o nas..
-Rick.. Jakich nas ? Ten pocałunek, to nic nie znaczyło przynajmniej dla mnie.. - Wiedziała doskonale jak rani chłopaka ale to był jedyny sposób żeby ją pościł. Rick nic nie powiedział tylko zabrał swoją rękę z jej nadgarstka. Dziewczyna czuła się podle. Nie miała w naturze ranić ludzi, ale nic nie cofnie jej przez spotkaniem z Austinem. Gdy była już przy studiu, zobaczyła wychodzącego z niego Austina. Chłopak od razu ją dostrzegł. Zastanawiał się czy już ma przewidzenia. Nie wierzył że widzi właśnie ją. Powoli podszedł i dotknął swoją dłonią jej policzka. Dziewczyna patrzyła głęboko w jego brązowe oczy, czas jak by zwolnił. Czuli jak by nikogo w koło nie było,  trwało to może 10 sekund a im wydawało się jak by ich spojrzenie trwało wieczność.
-Tęskniłem..- Powiedział po cichu Austin powoli zdejmując swoją dłoń z jej policzka.
-Uwierz mi, nie wiesz jak bardzo bolały mnie słowa Ricka.. Jak bardzo pragnęłam żeby to wszystko było snem.. - Ally mówiła szeptem jak by z obawy, że ktoś ją usłyszy. - Nie potrafiłam już czekać. Musiałam cię zobaczyć..
-To wszystko co mówiłem, śpiewałem to była prawda... Ally kocham Cię i nie umiem żyć z myślą, że cię nie ma. -Dziewczyna spuściła głowę. Austin zauważył to, podniósł jej pod-brudek i cicho zapytał.
-Możemy zapomnieć, że kiedykolwiek był jakiś zakład ? Pozwolisz mi być swoim superbohaterem ? -Mówił nadal szepcząc. Dziewczyna spojrzała na niego uśmiechnęła się delikatnie i wtuliła w chłopaka. On oparł swoje dłonie na jej biodrach i również się w nią wtulił.
-Proszę, proszę, proszę proszę, kogo my tu mamy.. - Odskoczyli od siebie jak oparzeni.
-Musisz się we wszystko wpieprzać ?!



Przepraszam was, że nie napisałam tego szybciej po prostu jelitówka ;c mnie złapała. Ale mam nadzieje, że rozdział wam się podoba ;) Następny dodam niedługo :) Kocham was <3 ! Komentujcie to motywuje ;) 

czwartek, 10 kwietnia 2014

Rozdział 12


                                         To boli... Bardzo boli...

Nie dało się powiedzieć co Austin czuje, patrzył na nich i z każdą minutą robiło mu się ciężej na sercu, nigdy nie czuł czegoś takiego, ból jaki zadawała mu w tym momencie Ally był nie do zniesienia. Widział ją z innym, nie mógł tego znieść... Dlaczego ? Dopiero teraz zrozumiał jak kocha wszystko co jest w Ally, jej śmiech, jej charakter, wygląd, wszystko.. Nie mógł tego znieść ostatecznie chciał do niej podejść lecz coś nie pozwoliło mu iść. Dziewczyna patrzyła prosto w oczy bruneta, jego oczy lśniły w blasku słońca. Dziewczyna zauważyła Austina jak stoi i wpatruje się prosto w nią, lecz ona nie dała tego po sobie poznać. Teraz jej myśli były w ogóle innym miejscu, chociaż Austin zranił ją tak bardzo chciała żeby to obok niej, trzymającą jej dłoń był właśnie on.
-Ally.. Słuchasz mnie ? - Zapytał brunet zatrzymując dziewczynę i stając na wprost niej.
-Przepraszam.. Zamyśliłam się.. - Dziewczyna spuściła tylko głowę, lecz Rick ukucnął i podniósł jej podbródek,  zobaczył że dziewczyna ma łzy w oczach.
-Ally co jest ? - Pytał chłopak szeptem delikatnie głaskając jej policzek.
-Nie, nic.. Naprawdę nic.. - Dziewczyna uśmiechnęła się przez łzy.
-Przecież widzę.. - Wiedział, że chodzi o Austina ale za wszelką cenę nie chciał żeby dziewczyna podeszła do niego..
-Ja zawszę będę przy tobie.. - Powiedział chłopak i delikatnie dotknął swoimi wargami jej warg, gdy ich języki spotkały się dziewczyna zatopiła swoje ręce w jego włosach. Chociaż wszystko działo się tu i teraz z Rickiem nie z nikim innym, ale jej myśli nadal były przy Austinie. Chłopak stał jak osłupiały, nie patrzył na to, że ludzie szturchają go. W jego głowie był jeden wielki mętlik, czuł jak by ktoś strzelił prosto w serce strzałą. Nie zniósł tego, podszedł tam.. Nagle Ally czuje że Rick gwałtownie przerywa pocałunek i widzi jak Austin trzyma chłopaka za kołnierz.
-Mam Ci przestawić buźkę ?! Taki z Ciebie przyjaciel ? Wiedziałeś, że mi zależy ! Już nigdy Ci nie zaufam ! Jesteś śmieciem ! - Ally nie wiedziała co się dzieje. Czas jak by zwolnił widziała tylko spojrzenie blondyna który patrzy raz na nią a raz na Ricka. Naprawdę chciała coś powiedzieć ale nie mogła wydać z siebie żadnego dźwięku.
-Austin opanuj się o co Ci chodzi !? -Rick udawał, że nie wie o co chodzi, tak naprawdę wiedział co w tym momencie musiał czuć Austin.
-Nie udawaj dobrze wiesz ! - Austin puścił chłopaka, spojrzał na Ally i powiedział.
-Oglądaj dzisiaj kanał 6 o 20:00. - Nie czekając na odpowiedź po prostu odszedł. Ally nie wiedziała co ma zrobić, była roztrzęsiona.
-Ally... Ja nie wiem co mnie napadło.. - Dziewczyna tylko spojrzała na chłopaka, jak by chciała wzrokiem powiedzieć mu odejdź. Chłopak zrozumiał intencje dziewczyny i bez słowa odszedł...Dziewczyna oddaliła się w stronę domu. Przyszła godzina wyznaczona przez Austina. Dziewczyna nie pewnie dotykając pilota od telewizora włączyła kanał 6. Zobaczyła swój ulubiony program muzyczny, oglądała go prawie do końca oczekując czegoś, sama nie wiedziała czego. Nagle zobaczyła Austina stojącą przy prezenterce programu.
-A teraz zaśpiewa Austin Moon ! Komu dedykujesz tą piosenkę Austin ?
-Dedykuję tą piosenkę najlepszej dziewczynie jaką znam. Jest mądra, piękna, zabawna.. Długo by można było wymieniać, po protu nie wstydzę się tego wyznać przed całym światem.To był na początku zakład ale naprawdę mi zależy.. ! Ally Dawson - Kocham cię ! Ta piosenka jest do Ciebie. - Chłopak zaczął śpiewać.
Sometimes love’s a scary place                            
It’s like standing in the dark                                      
Flying through the universe
Trying to fix your broken heart                           

It’s okay to let it go
You don’t have to be so brave
Take a chance if someone else 
Is gonna sweep in and save the day

You don’t have to face your fears alone
‘Cause whenever you’re in trouble
I’ll know

Let me be your superhero
There isn’t a place I won’t go
Whenever you need me by your side
I’ll be there, be there

Never be afraid if you fall
I’ll carry you away from it all
Let me be your superhero
Let me be your superhero

tłumaczenie

Czasami miłość jest strasznym miejscem
To tak, jakby stać w ciemności
Latać przez wszechświat
Próbując naprawić złamane serce

W porządku jest, aby odpuścić
Nie musisz być tak odważna
Zaryzykuj , jeśli ktoś
Będzie wymiatać i uratuje dzień

Nie musisz mierzyć się sama ze swoimi lękami 
Bo gdy jesteś w tarapatach
Ja wiem

Pozwól mi być twoim bohaterem
Nie ma miejsca, do którego nie pójdę
Kiedy potrzebujesz mnie przy tobie
Ja Będę tam, będę tam

Nigdy nie bój się że upadniesz 
Zabiorę cię z dala od tego wszystkiego
Pozwól mi być twoim bohaterem
Pozwól mi być twoim bohaterem ~Ross Lynch superhero (na końcu dam link :3 ) 

Dziewczynie popłynęły łzy po policzkach, była wzruszona ale i szczęśliwa usłyszała coś co pragnęła usłyszeć. Pod koniec piosenki Austin powiedział
-Ally nie wiem czy to oglądasz, ale jeśli tak to proszę cię przyjdź jutro o 15, do mnie do domu...


Hej kochani <3 mam nadzieje że się podobało <3 !! Wiem, że nie mam za dużo komentarzy ale nie przejmuję się tym bo wiem że mam moich wiernych fanów <3 kocham was i pozdrawiam Wszystkich co to czytają ;* https://www.youtube.com/watch?v=qzdvkJ7ytgg <--- a to link do piosenki :3 Nw tylko co się dzieje wybaczcie za to takie białe dziwne coś na tekście piosenki nw dlaczego to jest. :c 

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Rozdział 11

                                                Ta rozmowa wniosła wiele...

Ally biegła przed siebie, jej oczy były przepełnione łzami. Płakała długo myślała, że wypłakała już wszystkie łzy... Biegła cała obolała, lecz nie myślała o bólu fizycznym czuła tylko pustkę, żal i ból. W końcu dobiegła do cichego lasu. Usiadła na ziemi i schowała głowę w kolana, słychać było tylko ciche łkanie. Nagle dziewczyna usłyszała kroki, odwróciła się gwałtownie i zobaczyła tam Ricka. Chłopak patrzył na nią przez chwilę.
-Dlaczego płaczesz ? -Zapytał sucho, zimno... Nie spuszczał wzroku z siedzącej na ziemi dziewczynie.
-Chyba Ciebie najmniej powinno to obchodzić ?! Po tym jak usiłowałeś mnie zgwałcić ! -Dziewczyna mówiła jeszcze przez łzy. Światło padało na jej piękne lecz potargane włosy, jej tusz był rozmazany na polikach które przyozdabiały rumieńce.
-To nie tak.. Austin to mój przyjaciel.. - Dziewczyna zrobiła wielki oczy. Nie wiedziała co ma o tym myśleć jej myśli wędrowały po najgorszych drogach a jej serce biło szybszym rytmem.
-Co masz na myśli ? - Zapytała dziewczyna powoli wstając z miejsca i podchodząc do chłopaka.
-Byłem całkiem przeciwny temu.. Ja nie wiedziałem, bo ty zawsze mi się podobałaś. A Austin to mój przyjaciel..-Chłopak już nie patrzył na dziewczynę jego wzrok zwrócony był w ziemie. A dziewczyna tylko patrzyła na  niego ze zdziwieniem.
-Do cholery Rick powiesz mi w końcu o co chodzi ?! - Pytała dziewczyna w pół krzycząc.
-Już przepraszam... Bo Austin to znany podrywacz ale i utalentowany piosenkarz, wie jak uwieść dziewczynę. Założył się, że uwiedzie i Ciebie. Cały ten ,,gwałt" był ustalony, ale jemu zaczęło na tobie zależeć. Zrozumiał, że nie ma drugiej takiej jak ty.. Ale oni nie dali za wygraną, nie mogli znieść myśli że Austin zakochał się w tobie..- Tysiąc myśli kłębiło się w głowie dziewczyny, tysiąc pytań chciała mu zadać ale nie wiedziała od czego zacząć...
-Ale dlaczego oni, w ogóle jacy oni zabronili mu się ze mną spotykać ?!
-Zazdrościli mu talentu, ale nie dali tego po sobie poznać.. wiedzieli, że jesteś utalentowaną tekściarką i nie chcieli dopuścić żeby to przerodziło się w prawdziwą przyjaźń, bądź nawet miłość... Ja nie chciałem...Ty zawsze mi się podobałaś, nawet wtedy kiedy nasz dawny związek się skończył... Ja wciąż o tobie myślę Ally.. (od autorki ;* w 1 rozdziale  występowała ta postać i nie było powiedziane skąd ona go zna ;) ) O tych pięknych chwilach spędzonych razem mi naprawdę na tobie zależało.. I zależy. - Chłopak wciąż patrzył w ziemię. Był to brunet o zielonych oczach i bardzo ładnych rysach twarzy.
-Rick.. - Dziewczyna podeszła do niego i otuliła go ramieniem. - Wiesz, że zawsze będziesz bliski mojemu sercu. Tak, też myślę o nas nie było dnia w którym o tym nie myślałam.. Ale potem był Austin i to chyba naprawdę było uczucie. Ale on złamał mi serce, ja teraz nie mam siły do chłopaków. - Po tych słowach zapadła chwila ciszy żadne z nich nie zdołało się odezwać, Ally chciała odejść ale nogi odmówiły jej posłuszeństwa aż w końcu powiedziała do chłopaka.
-Idziemy się przejść ? Pogadamy, powspominamy... - Zapytała dziewczyna ocierając tusz z policzków.
-Jasne ! - Powiedział chłopak i chwycił ją za rękę prowadząc do parku. Siedział tam Austin, cały rozgoryczony, rozpaczały spoglądał na ludzi przechodzących obok niego i był na nich zły, za to że są szczęśliwi. I nagle dostrzegł w oddali Ally śmiejącą się i trzymającą za rękę Ricka. Zaczął iść w ich stronę lecz nagle się zatrzymał i powiedział cichutko do siebie.
-Zrobię coś romantycznego, najlepszego żeby udowodnić jak boli mnie jej widok z innym...

Hej <3 Noo to tak niespodziewany zwrot akcji :) A Austin jakiś drugoplanowy XD Nie martwcie się jeśli was zaciekawiło co będzie dalej skomentuj <3 kocham miśki i nw kiedy będzie nowy rozdział. Wiem, że nie długo ;)