poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Rozdział 11

                                                Ta rozmowa wniosła wiele...

Ally biegła przed siebie, jej oczy były przepełnione łzami. Płakała długo myślała, że wypłakała już wszystkie łzy... Biegła cała obolała, lecz nie myślała o bólu fizycznym czuła tylko pustkę, żal i ból. W końcu dobiegła do cichego lasu. Usiadła na ziemi i schowała głowę w kolana, słychać było tylko ciche łkanie. Nagle dziewczyna usłyszała kroki, odwróciła się gwałtownie i zobaczyła tam Ricka. Chłopak patrzył na nią przez chwilę.
-Dlaczego płaczesz ? -Zapytał sucho, zimno... Nie spuszczał wzroku z siedzącej na ziemi dziewczynie.
-Chyba Ciebie najmniej powinno to obchodzić ?! Po tym jak usiłowałeś mnie zgwałcić ! -Dziewczyna mówiła jeszcze przez łzy. Światło padało na jej piękne lecz potargane włosy, jej tusz był rozmazany na polikach które przyozdabiały rumieńce.
-To nie tak.. Austin to mój przyjaciel.. - Dziewczyna zrobiła wielki oczy. Nie wiedziała co ma o tym myśleć jej myśli wędrowały po najgorszych drogach a jej serce biło szybszym rytmem.
-Co masz na myśli ? - Zapytała dziewczyna powoli wstając z miejsca i podchodząc do chłopaka.
-Byłem całkiem przeciwny temu.. Ja nie wiedziałem, bo ty zawsze mi się podobałaś. A Austin to mój przyjaciel..-Chłopak już nie patrzył na dziewczynę jego wzrok zwrócony był w ziemie. A dziewczyna tylko patrzyła na  niego ze zdziwieniem.
-Do cholery Rick powiesz mi w końcu o co chodzi ?! - Pytała dziewczyna w pół krzycząc.
-Już przepraszam... Bo Austin to znany podrywacz ale i utalentowany piosenkarz, wie jak uwieść dziewczynę. Założył się, że uwiedzie i Ciebie. Cały ten ,,gwałt" był ustalony, ale jemu zaczęło na tobie zależeć. Zrozumiał, że nie ma drugiej takiej jak ty.. Ale oni nie dali za wygraną, nie mogli znieść myśli że Austin zakochał się w tobie..- Tysiąc myśli kłębiło się w głowie dziewczyny, tysiąc pytań chciała mu zadać ale nie wiedziała od czego zacząć...
-Ale dlaczego oni, w ogóle jacy oni zabronili mu się ze mną spotykać ?!
-Zazdrościli mu talentu, ale nie dali tego po sobie poznać.. wiedzieli, że jesteś utalentowaną tekściarką i nie chcieli dopuścić żeby to przerodziło się w prawdziwą przyjaźń, bądź nawet miłość... Ja nie chciałem...Ty zawsze mi się podobałaś, nawet wtedy kiedy nasz dawny związek się skończył... Ja wciąż o tobie myślę Ally.. (od autorki ;* w 1 rozdziale  występowała ta postać i nie było powiedziane skąd ona go zna ;) ) O tych pięknych chwilach spędzonych razem mi naprawdę na tobie zależało.. I zależy. - Chłopak wciąż patrzył w ziemię. Był to brunet o zielonych oczach i bardzo ładnych rysach twarzy.
-Rick.. - Dziewczyna podeszła do niego i otuliła go ramieniem. - Wiesz, że zawsze będziesz bliski mojemu sercu. Tak, też myślę o nas nie było dnia w którym o tym nie myślałam.. Ale potem był Austin i to chyba naprawdę było uczucie. Ale on złamał mi serce, ja teraz nie mam siły do chłopaków. - Po tych słowach zapadła chwila ciszy żadne z nich nie zdołało się odezwać, Ally chciała odejść ale nogi odmówiły jej posłuszeństwa aż w końcu powiedziała do chłopaka.
-Idziemy się przejść ? Pogadamy, powspominamy... - Zapytała dziewczyna ocierając tusz z policzków.
-Jasne ! - Powiedział chłopak i chwycił ją za rękę prowadząc do parku. Siedział tam Austin, cały rozgoryczony, rozpaczały spoglądał na ludzi przechodzących obok niego i był na nich zły, za to że są szczęśliwi. I nagle dostrzegł w oddali Ally śmiejącą się i trzymającą za rękę Ricka. Zaczął iść w ich stronę lecz nagle się zatrzymał i powiedział cichutko do siebie.
-Zrobię coś romantycznego, najlepszego żeby udowodnić jak boli mnie jej widok z innym...

Hej <3 Noo to tak niespodziewany zwrot akcji :) A Austin jakiś drugoplanowy XD Nie martwcie się jeśli was zaciekawiło co będzie dalej skomentuj <3 kocham miśki i nw kiedy będzie nowy rozdział. Wiem, że nie długo ;) 

5 komentarzy:

  1. Rany, blog cudny. Co prawda nie przepadam ani za Auslly ani za Raurą ale ten blog jest cudny. Bardzo mi się podoba. Kochana zyskałaś nową czytelniczkę <33 Świetnie piszesz. Nie mogę doczekać się następnego rozdziału. Szczerze mówiąc zaskoczyło mnie, że to wszystko to był jeden wielki zakład.
    Pozdrawiam
    ~Julka~
    P.S. zapraszam do siebie (blog o R5, nie ma w nim Raury, ani Rikessy) mam nadzieję, że się spodoba ;) http://r5-my-love-story.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. super ale wolałabym żeby auslly byli razem

    OdpowiedzUsuń
  3. Szuper <333 Kocham cie Natuś za tego bloga...
    (WERCIA)

    OdpowiedzUsuń