Czy tak łatwo wybaczyć ?
Gdy Ally usłyszała słowa Austina, nie wiedziała czy zdoła mu jeszcze uwierzyć.. Wiedziała, że czuje do niego coś czego nie da się opisać słowami. Pospiesznie wyłączyła telewizor i ruszyła w stronę wyjścia, ale jej telefon nagle zadzwonił.,, Serio teraz ?! " Wymamrotała po cichu szukając telefonu gdzieś na spodzie torebki. Gdy odebrała usłyszała głos swojej siostry.
-Ally ! Oglądałaś występ Austina ?! - Zapytała z entuzjazmem dziewczyna.
-Tak, Van własnie mi przeszkodziłaś.. Szykuje się, idę do niego ! - Powiedziała Ally tłumiąc w sobie złość.
-Skarbie miałaś przyjść jutro... - Powiedziała Vanessa opanowanie.
-Wiem ale ja nie potrafię czekać.. Idę do programu muszę z nim o tym porozmawiać.. - Powiedziała dziewczyna już bardziej opanowanie.
-Jechać z tobą i Rikerem..
-Jesteś teraz z nim ? - Zapytałam z lekkim zdziwieniem.
-No tak...
-Jesteście razem ?
-No można tak powiedzieć.. - Powiedziała Vanessa cicho.
-Ile to trwa ?
-Z jakiś tydzień..
-Aha. To fajnie, że jesteś moją siostrą a ja dowiaduje się ostatnia.. Nie mam ochoty z tobą rozmawiać.. Nara.! - Ally rozłączyła się i wróciła do szykowania się na nie umówione spotkanie. ,, Jak ona mogła ?! No niby nic nie zrobiła ale jestem jej siostrą... " Ally szybko wybiegła z domu w stronę studia.Gdy biegła, wpadła na kogoś i upadła na ziemię. Jej wspomnienia wróciły. Przypomniała sobie, jak wpadła na Austina przed szkołą i wtedy zobaczyła, że jest inny, może go nienawidziła tamtego dnia to tek naprawdę ten dzień zmienił jej życie, tego dnia uratował ją. Ale gdy się ocknęła zobaczył przed sobą Ricka.,, Świetnie ! Jeszcze jego tu brakowało" - Pomyślała dziewczyna.
-Przepraszam.. Ally ? -Chłopak specjalnie przyszedł, nie chciał żeby dziewczyna poszła do Austina. Nie chciał jej stracić..
-Przepraszam Rick spieszę się... - Powiedziała dziewczyna próbując iść dalej, lecz na próżno.Chłopak zatrzymał ją swoją ręką.
-Ally. Ja chcę z tobą porozmawiać, o nas..
-Rick.. Jakich nas ? Ten pocałunek, to nic nie znaczyło przynajmniej dla mnie.. - Wiedziała doskonale jak rani chłopaka ale to był jedyny sposób żeby ją pościł. Rick nic nie powiedział tylko zabrał swoją rękę z jej nadgarstka. Dziewczyna czuła się podle. Nie miała w naturze ranić ludzi, ale nic nie cofnie jej przez spotkaniem z Austinem. Gdy była już przy studiu, zobaczyła wychodzącego z niego Austina. Chłopak od razu ją dostrzegł. Zastanawiał się czy już ma przewidzenia. Nie wierzył że widzi właśnie ją. Powoli podszedł i dotknął swoją dłonią jej policzka. Dziewczyna patrzyła głęboko w jego brązowe oczy, czas jak by zwolnił. Czuli jak by nikogo w koło nie było, trwało to może 10 sekund a im wydawało się jak by ich spojrzenie trwało wieczność.
-Tęskniłem..- Powiedział po cichu Austin powoli zdejmując swoją dłoń z jej policzka.
-Uwierz mi, nie wiesz jak bardzo bolały mnie słowa Ricka.. Jak bardzo pragnęłam żeby to wszystko było snem.. - Ally mówiła szeptem jak by z obawy, że ktoś ją usłyszy. - Nie potrafiłam już czekać. Musiałam cię zobaczyć..
-To wszystko co mówiłem, śpiewałem to była prawda... Ally kocham Cię i nie umiem żyć z myślą, że cię nie ma. -Dziewczyna spuściła głowę. Austin zauważył to, podniósł jej pod-brudek i cicho zapytał.
-Możemy zapomnieć, że kiedykolwiek był jakiś zakład ? Pozwolisz mi być swoim superbohaterem ? -Mówił nadal szepcząc. Dziewczyna spojrzała na niego uśmiechnęła się delikatnie i wtuliła w chłopaka. On oparł swoje dłonie na jej biodrach i również się w nią wtulił.
-Proszę, proszę, proszę proszę, kogo my tu mamy.. - Odskoczyli od siebie jak oparzeni.
-Musisz się we wszystko wpieprzać ?!
Przepraszam was, że nie napisałam tego szybciej po prostu jelitówka ;c mnie złapała. Ale mam nadzieje, że rozdział wam się podoba ;) Następny dodam niedługo :) Kocham was <3 ! Komentujcie to motywuje ;)
-Ally ! Oglądałaś występ Austina ?! - Zapytała z entuzjazmem dziewczyna.
-Tak, Van własnie mi przeszkodziłaś.. Szykuje się, idę do niego ! - Powiedziała Ally tłumiąc w sobie złość.
-Skarbie miałaś przyjść jutro... - Powiedziała Vanessa opanowanie.
-Wiem ale ja nie potrafię czekać.. Idę do programu muszę z nim o tym porozmawiać.. - Powiedziała dziewczyna już bardziej opanowanie.
-Jechać z tobą i Rikerem..
-Jesteś teraz z nim ? - Zapytałam z lekkim zdziwieniem.
-No tak...
-Jesteście razem ?
-No można tak powiedzieć.. - Powiedziała Vanessa cicho.
-Ile to trwa ?
-Z jakiś tydzień..
-Aha. To fajnie, że jesteś moją siostrą a ja dowiaduje się ostatnia.. Nie mam ochoty z tobą rozmawiać.. Nara.! - Ally rozłączyła się i wróciła do szykowania się na nie umówione spotkanie. ,, Jak ona mogła ?! No niby nic nie zrobiła ale jestem jej siostrą... " Ally szybko wybiegła z domu w stronę studia.Gdy biegła, wpadła na kogoś i upadła na ziemię. Jej wspomnienia wróciły. Przypomniała sobie, jak wpadła na Austina przed szkołą i wtedy zobaczyła, że jest inny, może go nienawidziła tamtego dnia to tek naprawdę ten dzień zmienił jej życie, tego dnia uratował ją. Ale gdy się ocknęła zobaczył przed sobą Ricka.,, Świetnie ! Jeszcze jego tu brakowało" - Pomyślała dziewczyna.
-Przepraszam.. Ally ? -Chłopak specjalnie przyszedł, nie chciał żeby dziewczyna poszła do Austina. Nie chciał jej stracić..
-Przepraszam Rick spieszę się... - Powiedziała dziewczyna próbując iść dalej, lecz na próżno.Chłopak zatrzymał ją swoją ręką.
-Ally. Ja chcę z tobą porozmawiać, o nas..
-Rick.. Jakich nas ? Ten pocałunek, to nic nie znaczyło przynajmniej dla mnie.. - Wiedziała doskonale jak rani chłopaka ale to był jedyny sposób żeby ją pościł. Rick nic nie powiedział tylko zabrał swoją rękę z jej nadgarstka. Dziewczyna czuła się podle. Nie miała w naturze ranić ludzi, ale nic nie cofnie jej przez spotkaniem z Austinem. Gdy była już przy studiu, zobaczyła wychodzącego z niego Austina. Chłopak od razu ją dostrzegł. Zastanawiał się czy już ma przewidzenia. Nie wierzył że widzi właśnie ją. Powoli podszedł i dotknął swoją dłonią jej policzka. Dziewczyna patrzyła głęboko w jego brązowe oczy, czas jak by zwolnił. Czuli jak by nikogo w koło nie było, trwało to może 10 sekund a im wydawało się jak by ich spojrzenie trwało wieczność.
-Tęskniłem..- Powiedział po cichu Austin powoli zdejmując swoją dłoń z jej policzka.
-Uwierz mi, nie wiesz jak bardzo bolały mnie słowa Ricka.. Jak bardzo pragnęłam żeby to wszystko było snem.. - Ally mówiła szeptem jak by z obawy, że ktoś ją usłyszy. - Nie potrafiłam już czekać. Musiałam cię zobaczyć..
-To wszystko co mówiłem, śpiewałem to była prawda... Ally kocham Cię i nie umiem żyć z myślą, że cię nie ma. -Dziewczyna spuściła głowę. Austin zauważył to, podniósł jej pod-brudek i cicho zapytał.
-Możemy zapomnieć, że kiedykolwiek był jakiś zakład ? Pozwolisz mi być swoim superbohaterem ? -Mówił nadal szepcząc. Dziewczyna spojrzała na niego uśmiechnęła się delikatnie i wtuliła w chłopaka. On oparł swoje dłonie na jej biodrach i również się w nią wtulił.
-Proszę, proszę, proszę proszę, kogo my tu mamy.. - Odskoczyli od siebie jak oparzeni.
-Musisz się we wszystko wpieprzać ?!
Przepraszam was, że nie napisałam tego szybciej po prostu jelitówka ;c mnie złapała. Ale mam nadzieje, że rozdział wam się podoba ;) Następny dodam niedługo :) Kocham was <3 ! Komentujcie to motywuje ;)
super rozdzialik :) a mogłabyś dodawać je bardziej regularnie ? kiedy next ? już się doczekać nie mogę , ciekawe kto do nich podszedł ?
OdpowiedzUsuńja chcę next ! jak najszybciej :3
OdpowiedzUsuńExstra czekam na nexta!
OdpowiedzUsuń