Szukając lepszego jutra.
Gdy dziewczyna skończyła pocałunek nie oddaliła twarzy od chłopaka. Nie wiedziała dlaczego, czuje że coś jest nie tak, że musi coś zrobić.
-Spotkałam jeszcze jedną dziewczynę... Nie udzieliła pomocy, bardzo przypomniała mi o twojej postawie. - Nagle Austin się oddalił.
-Taaa ? Jak się mianowicie nazywała ? - Zapytał opadając ciężko na fotelu.
- Caroline... Caroline chyba Pirce ale nie jestem pewna. - Austina zamurowało.
-Taaa ? Jak się mianowicie nazywała ? - Zapytał opadając ciężko na fotelu.
- Caroline... Caroline chyba Pirce ale nie jestem pewna. - Austina zamurowało.
-Jesteś pewna, że Pirce ? To ta druga to musiała być Ashley...
- Czekaj, czekaj skąd je znasz ? - Ally podeszła do chłopaka i położyła mu rękę na poliku. - Spójrz na mnie !- W jego oczach zobaczyła smutek, skruchę i nieco niepewności- Austin musisz mi powiedzieć kto to jest. Co o nich wiesz ? - Austin spuścił wzrok ale Ally nie pozwoliła mu na to. Gdy na nią spojrzał nie widział już skruchy, znowu patrzył na nią tym samym wzrokiem co wcześniej. Pełnym obojętności i chłodu.
-Nie warto rozgrzebywać przeszłości... - Szybkim ruchem zdjął rękę dziewczyny z policzka - Powinnaś już iść.. - Ally się zmieszała. Nie wiedziała co jest nie tak. Ale wiedziała, że musi coś zrobić. Łzy napłynęły jej do oczu. Nie chciała płakać, nie teraz, nie przy nim. Ale nie mogła, pojedyncza łza spłynęła jej po policzku. Kiedy się ubierała, poczuła jak Austin łapie ją za rękę.
-Ally nie płacz, nie przeze mnie, nie znowu... - Ally nic nie powiedziała tylko wyrwała się uścisku Austina i wyszła. Szła opustoszałą drogą bez celu, chciała być sama. Kiedy szła nie zwracając uwagi na nikogo, nagle usłyszała męski głos za swoimi plecami.
-Co taka piękna dziewczyna jak ty robi tu sama ? - Ally obróciła się na pięcie, zobaczyła przed sobą chłopaka. Był to brunet, z wydatnymi kośćmi policzkowymi. Był to zdecydowanie jej typ urody.
-Słaby ten sposób na podryw.. -Chłopak spojrzał na nią dziwnym wzrokiem - Przepraszam, po prostu mam zły dzień.
-Nie szkodzi wiem coś o ,,złych dniach" dzisiaj dziewczyna mnie rzuciła.
-Współczuje Ci. - Powiedziała Ally patrząc na chłopaka. - Mój ,,chłopak" nie wiem czy mogę go tak nazwać, coś przede mną ukrywa, coś o takiej dziewczynie nawet nie wiem o co chodzi.
-Przejdziemy się ? - Zapytał chłopak po czym spojrzał na dziewczynę.
-Tak jasne, jak cię zwą ?
-Jestem Kevin. A ty ?
-Ally - Powiedziała dziewczyna po czym uścisnęła dłoń chłopaka. Szli tak długo. Stracili poczucie czasu. Ally czuła się jak by rozmawiała ze swoim sobowtórem. We wszystkim się zgadzali, mieli takie same zainteresowania, pasje. Austin siedział sam w pokoju, nagle usłyszał pukanie do drzwi. Gdy otworzył zobaczył Deza.
-Hej stary ! - Powiedział Dez jak by nigdy nic.
-A ty nie z Bellą ? - zapytał Austin z nutką irytacji w głosie.
-Austin posłuchaj, ja wiem, że ty tego nie pochwalasz ale ja jestem szczęśliwy nie możesz tego zaakceptować ? -Austin złagodniał.
-No dobrze ale jest jeden warunek.. Trzymaj ją krótko to niezłe ziółko.
-No jasne. - Powiedział Dez po czym zwrócił się do przyjaciela - Oglądamy coś ? No jasne wchodź. - Austin nie chciał mówić na razie o kłótni z Ally. Włączyli horror ,,Obecność" i przez resztę nocy rozmawiali o tym co się wydarzyło ostatnio pomijając wydarzenia związane z Ally. Gdy dziewczyna szła obok Kevina czuła się jakoś bezpiecznie. Nagle ocknęła się i spojrzała na zegarek.
-Jest już 23:30 ! - Muszę spadać do domu.
-Odprowadzę cię. - Powiedział Kevin po czym uśmiechnął się do Ally. Gdy już byli przy domu Ally, dziewczyna niepewnie zapytała.
-Kevin... Czy mogę cię spytać jak nazywała się dziewczyna z którą zerwałeś ?
-Caroline...Caroline Pirce. - Ally zamarła.
Jak się podoba ? Ja nie jestem dumna z teko rozdziału :/ ale mam nadzieję, że nie jest najgorszy. ;3 Postać dodałam do ,,Bohaterowie ;* " Komentujcie :3 to naprawdę motywuje ;)
-Ally nie płacz, nie przeze mnie, nie znowu... - Ally nic nie powiedziała tylko wyrwała się uścisku Austina i wyszła. Szła opustoszałą drogą bez celu, chciała być sama. Kiedy szła nie zwracając uwagi na nikogo, nagle usłyszała męski głos za swoimi plecami.
-Co taka piękna dziewczyna jak ty robi tu sama ? - Ally obróciła się na pięcie, zobaczyła przed sobą chłopaka. Był to brunet, z wydatnymi kośćmi policzkowymi. Był to zdecydowanie jej typ urody.
-Słaby ten sposób na podryw.. -Chłopak spojrzał na nią dziwnym wzrokiem - Przepraszam, po prostu mam zły dzień.
-Nie szkodzi wiem coś o ,,złych dniach" dzisiaj dziewczyna mnie rzuciła.
-Współczuje Ci. - Powiedziała Ally patrząc na chłopaka. - Mój ,,chłopak" nie wiem czy mogę go tak nazwać, coś przede mną ukrywa, coś o takiej dziewczynie nawet nie wiem o co chodzi.
-Przejdziemy się ? - Zapytał chłopak po czym spojrzał na dziewczynę.
-Tak jasne, jak cię zwą ?
-Jestem Kevin. A ty ?
-Ally - Powiedziała dziewczyna po czym uścisnęła dłoń chłopaka. Szli tak długo. Stracili poczucie czasu. Ally czuła się jak by rozmawiała ze swoim sobowtórem. We wszystkim się zgadzali, mieli takie same zainteresowania, pasje. Austin siedział sam w pokoju, nagle usłyszał pukanie do drzwi. Gdy otworzył zobaczył Deza.
-Hej stary ! - Powiedział Dez jak by nigdy nic.
-A ty nie z Bellą ? - zapytał Austin z nutką irytacji w głosie.
-Austin posłuchaj, ja wiem, że ty tego nie pochwalasz ale ja jestem szczęśliwy nie możesz tego zaakceptować ? -Austin złagodniał.
-No dobrze ale jest jeden warunek.. Trzymaj ją krótko to niezłe ziółko.
-No jasne. - Powiedział Dez po czym zwrócił się do przyjaciela - Oglądamy coś ? No jasne wchodź. - Austin nie chciał mówić na razie o kłótni z Ally. Włączyli horror ,,Obecność" i przez resztę nocy rozmawiali o tym co się wydarzyło ostatnio pomijając wydarzenia związane z Ally. Gdy dziewczyna szła obok Kevina czuła się jakoś bezpiecznie. Nagle ocknęła się i spojrzała na zegarek.
-Jest już 23:30 ! - Muszę spadać do domu.
-Odprowadzę cię. - Powiedział Kevin po czym uśmiechnął się do Ally. Gdy już byli przy domu Ally, dziewczyna niepewnie zapytała.
-Kevin... Czy mogę cię spytać jak nazywała się dziewczyna z którą zerwałeś ?
-Caroline...Caroline Pirce. - Ally zamarła.
Jak się podoba ? Ja nie jestem dumna z teko rozdziału :/ ale mam nadzieję, że nie jest najgorszy. ;3 Postać dodałam do ,,Bohaterowie ;* " Komentujcie :3 to naprawdę motywuje ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz