Miłość... A może to tylko chwilowe zauroczenie ?
Po pytaniu Ally długo zapadła cisza, żadne z nich nie potrafiło nic powiedzieć, żadne z nich nie chciało...Po dłuższym milczeniu Ally odezwała się.
- Ja, ja przepraszam nie chciałam powiedzieć czegoś złego...
-Ally, ty nie powiedziałaś nic złego.. Po prostu w zaistniałej sytuacji nie wiem co mam Ci powiedzieć..Tyl się zdarzyło, nie umiem poukładać tego w swojej głowię... Nie wiem komu ufać, a komu nie.. Może na razie zostańmy przyjaciółmi.. - Dziewczyna przykleiła uśmiech na twarzy, choć coś w niej mówiło jej, że to właśnie on..
-Myślałam o tym samym, powinniśmy poumawiać się trochę z innymi ludźmi, nie uważasz ? - Oboje zamilkli znów, cisza ta była jedno znaczna, oboje byli se sobą po prostu za silnie związani... Ally przerwała ciszę.
-Austin nie czuję się najlepiej, wszystko mnie boli ja nie dam rady zostać tu sama.. Zadzwonisz do Van ? - Zapytała słabo dziewczyna.
- Nie będzie to konieczne, zostanę z tobą z chęcią... -Chłopak uśmiechnął się.
-To słodkie.. - Dziewczyna nie dokończyła a on położył jej palca na ustach.
-Ciiiii.. Nic nie mów. - Chwilę potem oboje wybuchli śmiechem. Długo się śmiali.
-Możemy popisać piosenki, mam ważny koncert i muszę napisać nową piosenkę.. A moje ,,kochane" rodzeństwo nie ma czasu mi pomóc, mają swój zespół.
-Jasne, że Ci pomogę.. Jedno pytanie,dlaczego nie grasz z nimi w zespole ? - pytała dziewczyna nie spuszczając wzroku z chłopaka który siedział naprzeciwko niej na fotelu.
-Chcieli mnie przyjąć, ale dostałem okazję w wytwórni u Jimmyego Starra a oni i tak mają dużo osób w tej grupie.. To piszemy ? - Ally już nic nie powiedziała tylko usiadła przy pianinie. Wzięła swój zeszyt oraz długopis.
-Jakie uczucia ogarnęły cię ostatnimi czasy ?
-Strach, troska, szczęście, rozczarowanie... Miłość..-Dziewczyna wzrok miała wlepiony w zeszyt tylko kątem oka patrzyła na chłopaka.
-Opisz sytuację związane z podanymi uczuciami...
-Strach kiedy Bella porwała cię, troska kiedy zrozumiałem, że muszę przy tobie być i się troszczyć, szczęście kiedy zdążyłem cię uratować, rozczarowanie kiedy dziewczyna na której mi zależy okazała się psychopatką, miłość...- Te słowa zostały nie wyjaśnione po prostu znów zapadła cisza.
-No dobra to może zaczniemy od słów ?
,,Mam jeden plan. Podejdę do niej i powiem to to, powiem jej to magiczne słowo..
On dokończył..
,,Kiedy tylko spojrzę w te oczy, czytam z niej jak z książki, jej myśli są już dziś znane...
I znów ona się wcięła..
,,W mojej głowi nic, tylko mętlik parę zdarzeń, ale gdy jesteś blisko wszystko znika.."
-Noo dobrze to wyszło.. Jesteś wspaniała ! - wstał i przytulił dziewczynę. Uśmiechneli się do siebie po czym znów się przytulili.
-Taki przyjaciel to skarb...-Powiedział Austin po czym odkleił się od dziewczyny...
Dzisiaj bardziej przyjaźnie <3 Ale nie martwcie się :* Jeżeli wam się podobało to proszę skomentuj <3
- Ja, ja przepraszam nie chciałam powiedzieć czegoś złego...
-Ally, ty nie powiedziałaś nic złego.. Po prostu w zaistniałej sytuacji nie wiem co mam Ci powiedzieć..Tyl się zdarzyło, nie umiem poukładać tego w swojej głowię... Nie wiem komu ufać, a komu nie.. Może na razie zostańmy przyjaciółmi.. - Dziewczyna przykleiła uśmiech na twarzy, choć coś w niej mówiło jej, że to właśnie on..
-Myślałam o tym samym, powinniśmy poumawiać się trochę z innymi ludźmi, nie uważasz ? - Oboje zamilkli znów, cisza ta była jedno znaczna, oboje byli se sobą po prostu za silnie związani... Ally przerwała ciszę.
-Austin nie czuję się najlepiej, wszystko mnie boli ja nie dam rady zostać tu sama.. Zadzwonisz do Van ? - Zapytała słabo dziewczyna.
- Nie będzie to konieczne, zostanę z tobą z chęcią... -Chłopak uśmiechnął się.
-To słodkie.. - Dziewczyna nie dokończyła a on położył jej palca na ustach.
-Ciiiii.. Nic nie mów. - Chwilę potem oboje wybuchli śmiechem. Długo się śmiali.
-Możemy popisać piosenki, mam ważny koncert i muszę napisać nową piosenkę.. A moje ,,kochane" rodzeństwo nie ma czasu mi pomóc, mają swój zespół.
-Jasne, że Ci pomogę.. Jedno pytanie,dlaczego nie grasz z nimi w zespole ? - pytała dziewczyna nie spuszczając wzroku z chłopaka który siedział naprzeciwko niej na fotelu.
-Chcieli mnie przyjąć, ale dostałem okazję w wytwórni u Jimmyego Starra a oni i tak mają dużo osób w tej grupie.. To piszemy ? - Ally już nic nie powiedziała tylko usiadła przy pianinie. Wzięła swój zeszyt oraz długopis.
-Jakie uczucia ogarnęły cię ostatnimi czasy ?
-Strach, troska, szczęście, rozczarowanie... Miłość..-Dziewczyna wzrok miała wlepiony w zeszyt tylko kątem oka patrzyła na chłopaka.
-Opisz sytuację związane z podanymi uczuciami...
-Strach kiedy Bella porwała cię, troska kiedy zrozumiałem, że muszę przy tobie być i się troszczyć, szczęście kiedy zdążyłem cię uratować, rozczarowanie kiedy dziewczyna na której mi zależy okazała się psychopatką, miłość...- Te słowa zostały nie wyjaśnione po prostu znów zapadła cisza.
-No dobra to może zaczniemy od słów ?
,,Mam jeden plan. Podejdę do niej i powiem to to, powiem jej to magiczne słowo..
On dokończył..
,,Kiedy tylko spojrzę w te oczy, czytam z niej jak z książki, jej myśli są już dziś znane...
I znów ona się wcięła..
,,W mojej głowi nic, tylko mętlik parę zdarzeń, ale gdy jesteś blisko wszystko znika.."
-Noo dobrze to wyszło.. Jesteś wspaniała ! - wstał i przytulił dziewczynę. Uśmiechneli się do siebie po czym znów się przytulili.
-Taki przyjaciel to skarb...-Powiedział Austin po czym odkleił się od dziewczyny...
Dzisiaj bardziej przyjaźnie <3 Ale nie martwcie się :* Jeżeli wam się podobało to proszę skomentuj <3
świetne! czekam na następny! :D <3
OdpowiedzUsuńSupeeer. Czekam na next
OdpowiedzUsuńŚwietne, ale wydaję mi się, że niektóre chwile ściągłaś z serialu. Typu Kira vs Ally
OdpowiedzUsuń