Austin w miarę szybko zorientował się co zrobił, pocałował Ashley będąc z Ally ! Zrobił to. Szczerze czuł się z tym okropnie. Odsunął się od dziewczyny a ta się uśmiechnęła. Tak, czuł do niej coś niezwykłego, ale nie było to tak mocne jak uczucie do Ally.
-Ashley, nie powinienem tego robić... - Przerwała mu. Dziewczyna się uśmiechnęła.
-Wiem. -Powiedziała patrząc na mnie uroczo. - Chciałam tylko ostatni raz poczuć smak twoich ust. Wiem, że, zależy Ci na Ally i pozostawię was w spokoju, Masz moje błogosławieństwo. - Powiedziała i zaśmiała się uroczo, Austin również nie powstrzymał chichotu. Bądźcie szczęśliwi - Nagle usłyszał ciche pukanie do drzwi.
-Kto tam ? - Zapytał niepewnie.
-,,Hey, I will always stay" - Austin usłyszał cichy głos damski, to była Ally.
-,,By your side forever" - Dokończył Austin, a ostatni wers dokończyli równocześnie.
-,,Cause we're better together " - Ashley spojrzała na Austina i uśmiechnęła się, po czym wyszła tylim wyjściem. Austin pospiesznie otworzył drzwi i wpuścił Ally do środka. Odetchnął z ulgą, gdy zobaczył, że Ashley już nie ma. Zachowała się naprawdę w porządku. Ally rzuciła się Austinowi na szyję. Chłopak odwzajemnił odcisk, przyciągając ją jak najbliżej do siebie. To było właśnie to uczucie. Miał ochotę, żeby ta chwila trwała wiecznie. Gdy już się od siebie odkleili, Austin momentalni złapał za gitarę i zaczął grać i śpiewać.
Everyday-day-day-day,
I fall for you a little more,
And every night-night-night,
I dream of you so beautiful,
Yeah-eh,
Everytime we laugh,
I see the sparks fly,
And everytime you blush,
I feel those butterflies,
And baby, how we feel,
Will always be in style,
Forever and ever,
This love is never gonna fade,
We are timeless,
We are timeless,
My heart will never ever change,
We are timeless,
We are timeless. ~Ross Lynch - Timeless.
Dziewczyna się wzruszyła, poleciała jej pojedyncza łza po policzku. Chłopak szybko podbiegł i otarł ją swoim kciukiem. Ona się tylko uśmiechnęła i wtuliła się w chłopaka omijając gitarę. Kochała go. Na swój dziwny, zwariowany sposób. Przypomniało jej się o Caroline, odeszła od niego i powiedziała.
-Austin doceniam co dal mnie zrobiłeś, ale nie mogę dłużej zostać. - Austin spoważniał.
-Jak to ?! Dlaczego ?
-Dobra powiem Ci prawdę. Nocuje u Caroline. Po waszej rozmowie, dziewczyna płakała. - Chłopak spojrzał na nią ze zdziwieniem i zrozumieniem.- Ona w cale nie jest bez serca. Gdzieś tam pod tymi wszystkimi warstwami kamienia, chowa się ludzkie serce. Otworzyła się przede mną. Nie chce jej znowu krzywdzić. Zrozum mnie. - Dziewczyna spojrzała na Austina błagalnym wzrokiem.
-Jasne idź ! Ale jutro spotkamy się u mnie tak? - Chłopak podchodził do mnie powoli uśmiechając się.
Nie dałam się długo prosić.
-Jak muszę. - Zażartowałam z uśmiechem na ustach.
-W końcu jesteś moją dziewczyną. - Wiedziała to, ale pierwszy raz Austin powiedział to na głos.
-Austin.. Nie mówimy nic Caroline, nie chcę żeby straciła do mnie zaufanie.
-Jasne. - Powiedział szeptem i pocałował mnie w czubek głowy. Po czym wyszłam do Caroline.
Hej, Hej :* Tak wiem, sama się sobie dziwie już przez 3 rozdział jest jedna noc xD. Ale mam nadzieję, że wam to nie przeszkadza ;) Ten rozdział dedykuje mojej kochanej, czytelnicze Martynie Wydrze :* . Podziękujcie jej, bo gdyby nie ona, nie wiem czy Auslly by się pogodzili xD Wyjeżdżam i będę dopiero za 2 tyg ;/ Wyczekujcie mnie ;*
Proszę o komentarz. <3 Naprawdę mi na tym zależy ;)
Rozdział świetny :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie dziękuję za dedykację i oczywiście za Auslly <3
Koffam :*
Dobrze że Austin się opamiętał:)
OdpowiedzUsuńAuslly♡♥
Rozdział jak zwykle cudowny Kochana ♥ Pisz dalej :-) ♥♥♥
OdpowiedzUsuńBoooski ^^ Czekam na next i zapraszam na:
OdpowiedzUsuńhttp://fightforthislove-raura.blogspot.com/
zajebisty <3 czekam na next ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam też do bloga mojej przyjaciółki :) http://dieangell.blogspot.com/#_=_